06/08/2026
Napisałem do MINISTERSTWO
KLIMATU I ŚRODOWISKA. Co o tym myślicie ? Treść wiadomości :
**Szanowni Państwo,**
Piszę do Państwa, aby podzielić się jako przedsiębiorca problemami związanymi ze zbiórką opakowań kaucyjnych w moim sklepie.
Chciałbym nakreślić problemy, jakie zauważyłem, ponieważ mam nadzieję, że w przyszłości uda się je rozwiązać na szczeblu administracyjnym.
Kilka miesięcy temu podpisałem umowę z firmami Kaucyjni.pl oraz PSK (Polski System Kaucyjny). Pomimo tego, że prawo zwalnia mnie z uczestnictwa w takim programie, postanowiłem do niego przystąpić. Chciałem zagwarantować moim klientom możliwość oddawania opakowań kaucyjnych. Chciałem, aby mogli załatwić wszystkie swoje sprawy w jednym miejscu.
Niestety po kilku miesiącach funkcjonowania systemu okazało się, że z punktu widzenia małego przedsiębiorcy jego obecny model jest po prostu nieopłacalny. Zamiast ułatwiać prowadzenie działalności i zachęcać do udziału w systemie, powoduje on problemy z płynnością finansową oraz generuje koszty, które przewyższają osiągane korzyści.
Po zebraniu tysięcy puszek i butelek oraz wypłaceniu klientom tysięcy złotych z tytułu kaucji nie mogę doczekać się zwrotu środków, które wcześniej wyłożyłem z własnej kieszeni.
Klient przychodzi do mnie i oddaje butelki lub puszki. Jestem połączony z PSK i Kaucyjni.pl. Za pomocą systemu przyjmuję opakowania i wydaję klientowi należną kwotę za oddane butelki oraz puszki.
**Ja wydaję te pieniądze z własnej kieszeni, z własnej kasetki i z własnego obrotu.**
Następnie, po uzbieraniu czterech worków (około 150–160 sztuk w każdym), przyjeżdża kurier i odbiera opakowania. I od tego momentu zaczynają się problemy.
Rozliczenia worków odbywają się bardzo wolno.
Obecnie mam zamrożone ponad **2500 zł**. Rozliczenie trwa około miesiąca. Niestety nie jestem wielką siecią handlową ani dużym sklepem. Jestem małym przedsiębiorcą, który mimo wszystko stara się zaoferować swoim klientom jak najlepszą obsługę.
Nigdy nie robię problemów z przyjmowaniem opakowań kaucyjnych, jak robią to niektóre sklepy. Nigdy nie tłumaczę się brakiem plomb, worków, limitami, awarią maszyny czy tym, że opakowanie nie zostało kupione u mnie.
Prowadzę ręczną zbiórkę wszystkich opakowań – ze wszystkich sklepów, od wszystkich producentów i ze wszystkich sieci.
Jednocześnie muszę płacić kontrahentom, zamawiać towar i prowadzić normalną działalność, podczas gdy moje pieniądze są zamrożone.
Niestety jest to tylko jeden z problemów.
Wyżej napisałem Państwu, że nie zgadza się matematyka i opłacalność całego systemu.
Jako punkt ręcznej zbiórki, pakując plastikowe i metalowe opakowania do worków, walcząc z muchami, nieprzyjemnym zapachem, brakiem miejsca na magazynie i wykonując ogrom pracy, otrzymuję prowizję w wysokości **0,036 zł za jedno opakowanie**.
Przed podpisaniem umowy rozmawiałem z konsultantem i usłyszałem, że będzie to około **0,07 zł**, jednak ostatecznie wynosi ona jedynie **0,036 zł**.
Obecnie, po całym miesiącu przyjmowania kilku tysięcy opakowań i całej „zabawy” z tym związanej, otrzymałem informację, że moja prowizja wynosi niewiele ponad **80 zł**.
Czyli można powiedzieć, że zarobek jest.
Świetnie.
Nie do końca.
Co miesiąc płacę Kaucyjni.pl ponad **70 zł** za dostęp do portalu.
Do tego sam muszę kupować plomby i worki, co kosztuje mnie około **100 zł** miesięcznie.
Nie wspominam już nawet o czasie poświęconym na przyjmowanie, segregowanie, pakowanie i magazynowanie opakowań.
Jak pisałem wcześniej – matematyka się nie zgadza.
Nie dość, że miesiącami czekam na zwrot własnych pieniędzy, walczę z muchami, nieprzyjemnym zapachem i brakiem miejsca, to jeszcze finalnie do całego przedsięwzięcia dokładam. Nawet nie wychodzę na zero.
Co ciekawe, kilka dni temu zadzwoniono do mnie z propozycją ustawienia w sklepie automatu do przyjmowania opakowań. Powiedziano mi, że skoro przyjmuję ich tak dużo, to takie rozwiązanie będzie dla mnie korzystne.
Koszt?
Jedynie **500 zł miesięcznie**.
W zamian otrzymałbym prowizję w wysokości **0,15 zł za opakowanie**.
Przyznam szczerze, że zrobiło mi się trochę smutno.
Okazuje się, że praca maszyny jest wyceniana ponad czterokrotnie wyżej niż praca człowieka.
A przecież nawet przy automacie ktoś musi później wyjąć worek, przygotować go do odbioru i obsłużyć klientów, którzy chcą otrzymać gotówkę za zwrócone opakowania. Tylko z człowiekiem można jeszcze zamienić kilka zdań podczas skanowania butelek i puszek.
Reasumując...
Niestety jako przedsiębiorca i właściciel sklepu najprawdopodobniej będę musiał zrezygnować z przyjmowania opakowań kaucyjnych.
Zarówno osoba prywatna, jak i przedsiębiorca nie lubią dokładać do interesu.
W załączeniu przesyłam Państwu kilka zrzutów ekranu pokazujących, jak obecnie wygląda sytuacja.
**System kaucyjny nie potrzebuje rewolucji. Potrzebuje trzech rzeczy: szybkości rozliczeń, transparentności i opłacalności dla przedsiębiorców.**
Mam nadzieję, że po przeczytaniu mojej wiadomości – choć zapewne nie jestem jedynym przedsiębiorcą z takimi problemami – zainteresują się Państwo tym tematem.
Pragnę również poinformować, że treść tej wiadomości zostanie opublikowana na jednym z portali społecznościowych w formie graficznej (bez załączników oraz danych wrażliwych). Adresy e-mail odbiorców oraz osób wpisanych do wiadomości DW nie zostaną usunięte, ponieważ są to informacje publicznie dostępne.
Być może ktoś w komentarzach podsunie mi pomysł, jak nie rezygnować z programu kaucyjnego, albo wskaże inne firmy, z którymi współpraca będzie bardziej opłacalna.
Muszę również w ten sposób poinformować swoich klientów o planowanym wstrzymaniu przyjmowania opakowań kaucyjnych.
Na zakończenie chciałbym podkreślić, że nie oczekuję przywilejów ani dodatkowych dotacji. Chciałbym jedynie, aby przedsiębiorca, który dobrowolnie uczestniczy w systemie kaucyjnym i wykonuje realną pracę na rzecz środowiska, nie musiał finansować tego systemu z własnych środków ani do niego dopłacać. Uważam, że tylko wtedy system kaucyjny będzie miał szansę funkcjonować długoterminowo z korzyścią dla klientów, przedsiębiorców i środowiska.
**Z wyrazami szacunku**
**SmartBee Sp. z o.o.**