04/06/2026
5:00 rano.
Telefon od bratanicy:
„Wujek, pomożesz ściągnąć rój?”
Nie trzeba mnie było długo namawiać. 🐝
Kilka minut później sprzęt był już spakowany, a ja byłem w drodze.
Takie akcje to jedna z najpiękniejszych części pszczelarstwa. Nigdy nie wiesz, gdzie pszczoły postanowią się zatrzymać i jak zakończy się cała historia.
Tym razem wszystko poszło zgodnie z planem.
Rój bezpiecznie trafił do ula, a pszczoły znalazły nowy dom. ❤️🍯
I właśnie dla takich chwil warto wstać nawet o piątej rano.