22/10/2025
Jestem Jan. Uwielbiam pszczoły, a one chyba mnie lubią. Pasiekę zawsze chciałem mieć, lata pracy w budownictwie tylko przyspieszyły decyzję.
No i jestem pszczelarzem już 8 lat, a zaczęło się od książek, potem praktyka, potem własne ule. Następnie kurs na technika pszczelarskiego, potem rozbudowa pasieki i stałe douczanie. W tle co wieczór książki i szperanie w internecie.
Nauka o pszczelarstwie nigdy nie ma końca. Pszczoły w ulu są rodziną dobrze zorganizowaną, ale przyroda jest nieprzewidywalna. Tak wiele czynników wpływa na nastrój pszczół i choć działania pszczelarza polegają w dużej mierze na wyprzedzaniu, to nie zawsze się to udaje.
Porażki bywają bolesne. Nie ma nic gorszego, gdy na pasiece zobaczysz pusty ul i przez conajmniej pół roku, myślisz - dlaczego?
Na szczęście, pięknych chwil na pasiece, jest więcej niż porażek.
Podsumowanie roku trwa, ilość i smak miodu jest najlepszym świadectwem pszczelarskich umiejętności.
Daliście sobie szansę, aby marzenia zmieniły się w rzeczywistość?