26/11/2025
Dotarliście bezpiecznie do pracy? Dzieciaki w szkole? Jeśli emocje trochę opadły to można zacząć doszukiwać się plusów tego pogodowego zrywu 🙃
Niewątpliwie największym plusem jest krajobraz, który w ciągu nocy zmienił się nie do poznania. Zachwycamy się ośnieżonymi drzewami i jednolitą połacią śnieżnobiałego puchu na polach. Znikoma częstotliwość występowania tego zjawiska potęguje nasz zachwyt nad nim. No i dzieciaki. One nie są w stanie wyobrazić sobie minusów, tego parku rozrywki, spadającego wprost że śnieżnej chmury na ich podwórka ☃️
A jak z pszczołami w taką pogodę?
Często słyszę, że pewnie śnieg jest sprzymierzeńcem pszczelarza, bo to taka pierzynka, która ociepla nam ul, zabezpiecza przed mrozem i chroni pszczoły przed wiatrem. Nic bardziej mylnego. Największym zagrożeniem dla pszczół zimą wcale nie jest mróz, tylko... brak wentylacji. Pszczoły wypracowały umiejętność ogrzewania ula poprzez zawiązywanie kłębu i podnoszenie temperatury przez ruchy swoich ciał wewnątrz zwartej grupy. Królowa ma wtedy bezpieczne dwadzieścia-kilka stopni i w tych warunkach spędza zimę. Ale poprzez te ogrzewanie ula, spożywanie sporej ilości mokrego pokarmu, i często wilgotną pogodę, pszczelarz musi pamiętać o zapewnieniu bardzo dobrej wentylacji wnętrza gniazda. Z tego powodu stosuje się otwarte dennice na spodzie ula i kratki wentylacyjne na górze, tworząc coś w rodzaju komina wentylacyjnego który pozwala odparować nadmiar wody i osusza wnętrze gniazda. Niestety padający śnieg bardzo często zamyka te otwory wentylacyjne, zasłania wylotki i powoduje zaleganie mokrej warstwy na daszku.
Oczywiście, nie należy odśnieżać takich uli, ponieważ jeszcze bardziej możemy zaszkodzić pszczołom, niepokojąc je stukaniem i ruchami ula. Co więc w takiej sytuacji powinien zrobić pszczelarz? To proste. Nic. Pszczelarz musi wierzyć w to że dobrze przygotował gniazdo zapewniając odpowiednią wentylację na okoliczność sporych odpadów śniegu oraz wierzyć w to że natura przystosowała pszczoły do wszystkich warunków meteorologicznych. Przetrwały one bardziej srogie i śnieżne zimy, a jakoś nie wyginęły. Tak więc cieszmy się widokiem zaśnieżonych drzew i pól (mniej ulic i chodników) i raczmy się ciepła herbata z miodem czekając na wiosnę 🍯☃️
Jeśli przeczytałaś /eś to aż do tego momentu to serdecznie Ci dziękuję i trochę zazdroszczę wolnego czasu 😂 zostaw lajka lub wrzuć zdjęcie zimowej scenerii, które udało ci się zrobić u siebie 💪
Pozdrawiam Szymon 🙂🐝