01/05/2026
Apel do mieszkańców i społeczeństwa !!!
Szanowni Państwo,
Wydarzyło się coś strasznego. Atak na wójt Beatę Jerzman jest absolutnie niedopuszczalny. Przemoc, a zwłaszcza próba zabójstwa, nie może być w żaden sposób usprawiedliwiana. Wójt walczy teraz o powrót do zdrowia i cała społeczność gminy ma prawo czuć gniew, szok i strach. Ofiara musi mieć pełne wsparcie – zarówno medyczne, jak i społeczne.
Jednocześnie zwracam się do Was z prośbą o odrobinę refleksji, zanim całkowicie skreślimy człowieka, który to zrobił.
Krzysztof A. to nie jest potwór z telewizji. To człowiek, który przez ostatnie kilkanaście lat nosił w sobie ogromny ból. Stracił kilkuletniego brata, potem ojca, potem matkę. Do tego nieudane relacje, poczucie samotności i bezradności. Życie nakładało na niego kolejne ciosy, a on nie otrzymał realnej, systematycznej pomocy psychiatrycznej i psychologicznej, której od dawna potrzebował. Problemy piętrzyły się latami, a używki, które brał, tylko podkręcały ten wir.
Wiem, jak dziwnie brzmi bronienie sprawcy w takiej chwili. Sam mam mieszane uczucia. Ale znam go osobiście i wiem, że to nie jest człowiek z natury agresywny czy zły. To człowiek załamany, który w pewnym momencie kompletnie stracił kontrolę.
Nie proszę o wybaczenie ani o zapomnienie.
Proszę o to, żebyśmy go nie skreślali na zawsze już teraz, w emocjach. Niech sprawiedliwość działa – musi ponieść konsekwencje prawne. Ale jednocześnie niech system wreszcie zadziała tam, gdzie zawiódł przez lata: niech dostanie rzetelną diagnozę, leczenie psychiatryczne i realną szansę na resocjalizację.
W małej gminie wszyscy się znamy. Łatwo jest rzucić kamieniem i nazwać kogoś potworem. Trudniej jest powiedzieć: „ten człowiek chorował, tonął i nikt nie podał mu ręki na czas”. A takich Krzysztofów jest w Polsce więcej – w małych miejscowościach, gdzie pomoc psychologiczna to kilka miesięcy kolejki albo w ogóle niedostępna.
Apeluję o człowieczeństwo z dwóch stron:
Pełne wsparcie dla poszkodowanej wójt Beata Jerzman i jej rodziny.
Nie zamykajmy drzwi przed możliwością, że nawet po tak ciężkim czynie człowiek z poważnymi problemami psychicznymi i traumami może – pod kontrolą prawa i lekarzy – jeszcze kiedyś wrócić do społeczeństwa.
Złość jest zrozumiała. Ale nienawiść i całkowite skreślenie niczego nie naprawi. Czas na prawdziwą rozmowę o tym, jak bardzo w Polsce kuleje pomoc ludziom w kryzysie psychicznym.
Z szacunkiem
K.