25/01/2026
Dziękujemy Pomysłodawcy, Jarkowi (właścicielowi firmy Miody Polskie z miejscowości Mokra), MK Konshurt i całej reszcie, każdemu z osobna - FANTASTYCZNYM ludziom!!! To dzięki Wam dzieje się MAGIA 🥰✨
p.s. Bądźmy dla siebie ZAWSZE ludźmi a świat będzie piękniejszy!
💥😱Te miody to jest SZTOS!!!😍🔥 A dodatkowo to jest kolejna [ ]! Bo choć niektórzy myślą, że w internecie każdy jest na sprzedaż i każdy kłamie, to ja po raz kolejny udowodnię Wam, że zasady i etyka są u mnie droższe niż pieniądze.
Co więcej, pokażę Wam znów, że są w Polsce 🇵🇱 osoby prowadzące biznes, które nie zapominają o słabszych i potrzebujących, a ich słowo jest warte więcej niż jakikolwiek kontrakt.
Dziś opowiem Wam o tych miodach, będzie długo, ale JAK ZAWSZE u mnie szczerze i uczciwie od A do Z, jeśli jednak nie chcesz czytać, to po prostu ZAUFAJ MI na słowo i bierz te miody w ciemno póki jeszcze są 😅🔗link do sklepu online wrzucam w komentarzach. Jeżeli jednak chcesz poznać całą historię to zapraszam dalej.😊
Właścicielem spółki i marki „Miody Polskie” z miejscowości Mokra (to ważne, bo jest druga marka o tej samej nazwie w Polsce!) pod Częstochową jest Pan Jarosław, rodzony brat Prezesa marki MK Konshurt, której jak wiecie (albo i nie, więc piszę o tym), jestem ambasadorem za sprawą mojej recenzji ich konfitury brzoskwiniowej kilka miesięcy temu.
To właśnie przy okazji tej współpracy dowiedziałem się zupełnie przypadkowo o działalności i misji Pana Jarosława.
Założył on swoją firmę wiele lat temu z jedną myślą - ocalić 🇵🇱polskie miody i to co w nich najcenniejsze. Chciał i chce nadal ratować polskie pasieki i pszczelarzy, którzy mieli i często mają problem ze zbytem swoich produktów w zalewie tanich miodów z różnych stron świata.
Znał ich i ich problemy osobiście z wcześniejszej działalności i postanowił stworzyć markę, która da im uczciwe warunki, a nam-konsumentom - produkty wysokiej jakości bez marketingowej ściemy.
W międzyczasie miałem okazję odbyć z nim niejedną długą rozmowę i od razu da się wyczuć, że to prawdziwy pasjonat. To nie jest biznesmen, który po prostu handluje towarem byle zarobić za wszelką cenę - to człowiek z misją, który o ratowaniu polskiego pszczelarstwa i o miodach potrafi opowiadać z taką energią, że wiesz, że to co robi, płynie prosto z serca.
I choć już nasza pierwsza rozmowa mnie przekonała, to powiedziałem wówczas krótko: „Sprawdzę organoleptycznie te miody jak każdy inny produkt. Jak będzie lipa - nie ma tematu. Jak będzie sztos - zastanowię się”.
No i muszę powiedzieć, że moim zdaniem, to jest miodowa ekstraliga.😍🔥
Pan Jarek choć nie ma swoich pasiek, nie bierze miodu skąd popadnie. Współpracuje TYLKO Z POLSKIMI🇵🇱, często wielopokoleniowymi pasiekami z najczystszych regionów kraju, a KAŻDA partia przechodzi skrupulatne badania w laboratoriach polskich i zagranicznych.
Nie ma mowy o oszukiwaniu cukrem, syropem fruktozowym czy chemią. Co więcej, on te pasieki wizytuje i zna osobiście - to wieloletnie relacje. To nie jest handel tylko na bazie papieru, który jak wiemy „wszystko przyjmie”, to jest realny nadzór nad tym, co trafia do słoika.
W ofercie ma takie perełki jak spadź iglastą z Gór Świętokrzyskich, Bieszczad oraz jodłowych lasów Nowosądecczyzny, lipę z Puszczy Rominckiej, wyrazisty miód gryczany z Pojezierza Drawskiego, wrzosowy z Borów Dolnośląskich czy wielokwiatowy z bezkresnych łąk Podlasia.
To jest esencja POLSKIEJ natury!🇵🇱😍
ALE żeby nikt nie miał nawet najmniejszych wątpliwości co do mojej szczerości i nie rzucał hasłami „aaaa, bo brat Prezesa, aaaa bo zapłacił”, podjąłem decyzję - CAŁKOWICIE ZREZYGNOWAŁEM z wynagrodzenia w jakiejkolwiek formie.
Zamiast przelewu na moje konto, ustaliliśmy, że równowartość mojego wynagrodzenia za niniejszą recenzję pojedzie w miodach do wskazanych przeze mnie Domów Dziecka (co również później udowodnię i udokumentuję dla niedowiarków - stąd oznaczenie na początku posta), bo jak pisałem wiele razy „dobro wraca” i choć nigdy tego nie oczekuję, to naprawdę w to wierzę.❤️
ALE TO NIE WSZYSTKO!
Słuchajcie, co zrobił Pan Jarek kilka dni temu i wiem, że przez to ten post będzie jeszcze dłuższy, ale nie mogę Wam o tym nie powiedzieć, bo szczerze mówiąc mnie zatkało.
Zadzwonił do mnie spontanicznie i powiedział „Panie Kamilu, mamy Dzień Babci i Dziadka. Chciałbym totalnie DODATKOWO, poza naszą umową, wesprzeć też seniorów. Czy może Pan wskazać jakiś DPS już teraz, do którego wyślemy nasze miody z okazji Dnia Babci i Dziadka?”.
Byłem wtedy w strasznym biegu, miałem milion tematów na głowie i namiary na konkretną placówkę podesłałem mu dopiero następnego dnia rano.
Choć Pan Jarek mi tego nie powiedział, to podejrzewam, że też poniekąd moja opieszałość sprawiła, że w firmie Pana Jarka nie zdążyli przygotować i spakować wszystkich paczek przed przyjazdem kuriera tego dnia.
Kto inny by wysłał dzień później paczkę i uznał, że trudno, prezent dojdzie kilka dni później. Ale nie Pan Jarek. On się uparł, że seniorzy muszą to dostać te miody przy okazji Dnia Babci i Dziadka.
Więc co zrobił?
Wsiadł w samochód w Częstochowie i OSOBIŚCIE przywiózł te miody do Łodzi, do Domu Pomocy Społecznej „Włókniarz” na ul. Krzemienieckiej, w którym aktualnie przebywa 113 podopiecznych. Wskazałem ten DPS nieprzypadkowo, bo jak wiecie (albo i nie) jestem z Łodzi i znam ten DPS, bo nawet moje córki kiedyś jeździły do niego na występy ze szkoły, aby umilić czas seniorom.
Ale wracając...
O tym, że Pan Jarosław pojechał osobiście dowiedziałem PO fakcie. Nie ukrywam, że totalnie mnie zaskoczył, ale to tylko dodatkowo pokazuje KLASĘ człowieka i to, że się nie pomyliłem podczas naszych rozmów.
Nawet miałem o tym nie pisać, ale uznałem, że takie postawy zasługują na najwyższe uznanie i nie mogę tego przemilczeć.
Reasumując, SZCZERZE POLECAM👍🔥 te miody z czystym sumieniem, bo to jeden z tych rzadkich przypadków, gdzie najwyższa jakość produktu idzie w parze z autentyczną przyzwoitością właściciela.
Róbcie zakupy u takich ludzi, bo wspierając markę Miody Polskie z miejscowości Mokra (pamiętajcie o tym), realnie wspieracie polskich pszczelarzy i etyczne podejście do biznesu, które - jak widać na przykładzie Pana Jarka - wciąż jeszcze u nas w kraju istnieje.
~Kamil