22/05/2023
No dobra, a więc tak. W poprzedni weekend (20.05) odbywał się kolejny z serii turniejów pod szyldem Common Magic . Padło na Kraków.
Nie trzeba być wybitnie uzdolnionym z geografii żeby wiedzieć, że w przeciwieństwie do mamusiek, ten turniej nie odbywał się "w twojej okolicy".
Mimo wszystko tą podróż postanowiło odbyć trzech śmiałków ( Oktawian Krzysztof Tośko i Pawel Kwiecien ) Do przejechania jakieś 620 km (tak pojechaliśmy razem 1300km żeby spotkać się z takimi samymi świrami jak my). Szybki rachunek i wyjazd zaplanowany został na piątek wieczór. Trasa spokojna. Na miejscu, czyli w hostelu "RETRO" jesteśmy koło godziny 4:00, i nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie fakt że doba hotelowa zaczyna się od 11:00. Tak spaliśmy w aucie na parkingu. 🙆
Po krótkiej drzemce, ogarneliśmy hotel (chociaż nie bez problemów) i jazda szukać szopa yyyy przepraszam SHOPA.😉
Jest ! Piękny sklep ! Mówię to tym razem całkiem poważnie. Widać ,że sklep jest prowadzony z pasją i dbałością o najmniejsze detale. Zrobił na naszej trójce ogromne wrażenie. ❤️
Trochę wymian, trochę kupna/sprzedaży i doczekaliśmy godziny 11:00, lekkie zamieszanie z deck listami ( Paweł podał nazwę mojej talii jako "Azorius combo" mimo ,że jak zawsze grałem "Golgari sacrifice" 👏) i zaczęło się ⚔️
1 runda wróżki no i szybkie plecy 0:2
2 runda mono Black, jakoś poszło 2:0
3 runda ponza, szczęśliwie 2:0
4 runda wróżki ... 0:2
5 runda bogle, fajny mecz 2:1
6 runda afiniti, bez szans 0:2
Wynik 3:3 czyli moje minimum ,które sobie założyłem przed turniejem. Jak na talię z poza T**a uważam ,że to dobry wynik. Miejsce 28, no trudno 😁
Turniej inny od wszystkich. Jechaliśmy z nastawieniem raczej ,żeby się spotkać z ludźmi niż osiągnąć wynik. Kocham społeczność Paupera. Uwielbiam was ludziska. ❤️❤️❤️
Po turnieju kąpiel, afterek, faza i do hostelu (wyglądał jak opuszczony, co widać na zdjęciu). Powrót szybki i spokojny.
Podsumowując. 1300 km 28 miejsce, wynik 3:3
Ps. Dziękujemy załodze Shop Gracz za prezenty.😎