Pasieka Czystochleb

Pasieka Czystochleb Produkcja miodu ,pyłku pszczelego i propolisu.Edukacja ekologiczna i zaszczepianie pasji do życia w harmonii z naturą. Marek Grzybowski.

Historia powstania pasieki :
Pasiekę założyłem w roku 2006, chociaż właściwie to pszczoły same zdecydowały, że chcą żyć w moim sąsiedztwie. Ja tylko pomagam w utrzymaniu się poszczególnych rodzin pszczelich w ulach. Za swój wkład pracy pobieram od pszczół część miodu i innych produktów, które one pracowicie gromadzą przez cały sezon. Tak właśnie od wielu lat próbujemy żyć koło siebie w pełnej h

armonii – człowiek, pszczoły i otaczająca nas natura. Mój dziadek posiadał dużą pasiekę na Lubelszczyźnie - było to około 120 uli warszawskich. Dziadek z babcią zajmowali się swoją pasieką tak długo, dopóki zdrowie i sprawność fizyczna im na to pozwalała. Pszczelarstwo to pasjonujące rzemiosło, ale przy większych pasiekach wymaga wiele wysiłku fizycznego. Tak jak zapewne większość pszczelarzy, dziadek nie mógł znaleźć następcy w rodzinie który kontynuowałby jego dzieło. Pasieka w pewnym momencie została sprzedana, co było nieuchronnie związane ze starzeniem się seniorów rodziny. Ja po paru latach od likwidacji pasieki postanowiłem z sentymentu przewieźć na swoje siedlisko w Czystochlebiu parę uli, które pozostały po dziadkach. Ule były podniszczone, a w środku znajdowało się dużo starych ramek z resztkami kitu i wosku. Przewiozłem je od dziadków, postawiłem koło domu i zapomniałem o tym, a był to kwiecień. Jakież było moje zdziwienie, kiedy pewnego majowego dnia zauważyłem jak z jednego z uli wylatują pracowite pszczoły i noszą pyłek. Te małe społeczne owady wyroiły się jakiemuś pszczelarzowi, a pszczeli zwiad ocenił, że to ul mojego dziadka jest odpowiednim miejscem na założenie nowej kolonii. Dla mnie był to znak, że mam kontynuować rodzinną tradycję. Od tamtej chwili minęło już parę lat, a pszczelarstwo stało się moją ważną pasją życiową. Obcowanie z tymi pracowitymi owadami społecznymi bardzo wpłynęło na moje obecne postrzeganie otaczającego nas świata natury. Moja świadomość złożoności zjawisk przyrodniczych i wrażliwości ekosystemów lokalnych na wszelką ingerencję człowieka cały czas rośnie. Każdego roku uczę się czegoś nowego zarówno w temacie pszczelarstwa, jak i zrozumienia otaczającej nas natury.

Chrapek🐈 — druga dobra dusza Pasieki Czystochleb — miał kilka dni temu poważny wypadek. Przebił przednią łapkę na wylot ...
11/05/2026

Chrapek🐈 — druga dobra dusza Pasieki Czystochleb — miał kilka dni temu poważny wypadek. Przebił przednią łapkę na wylot i wdała się martwica. Czy był to gwóźdź, czy atak psa albo kota — trudno dziś jednoznacznie stwierdzić.

Jest leczony i choć bardzo zmarniał, na szczęście widać już poprawę.

Nie piszę tego posta, aby wzbudzać współczucie, ale informacyjnie. Sam wcześniej nie wiedziałem, że w Toruniu działa pogotowie dla zwierząt.

Czynne: – poniedziałek–sobota: od 20:00 do 8:00 rano
– niedziele i święta: całodobowo

Wrzucam tę informację, bo mało kto o tym wie, a to chyba jedyne działające miejsce w okolicy w takich godzinach. Bywają tam spore kolejki — jestem już trzeci raz. Polecam mieć zapisany taki adres „na duże W”. Nigdy nie wiadomo, kiedy może się przydać.

Anegdota z kolejki.

Pani z pieskiem, po dwóch godzinach oczekiwania, zirytowana mówi: — Jak to długo trwa… W przychodni dla ludzi trwa to przecież krócej.

Odpowiedziałem żartem😉😅: — Bo tam wszystkim zapisują ten sam antybiotyk, a dwie trzecie budżetu zjadają pensje lekarzy.

I tak mnie później naszła refleksja, że wiele systemów działa dziś jak finansowa świeca rzymska — im wyżej i szybciej lecą koszty oraz oczekiwania płacowe, tym większe ryzyko, że całość kiedyś huknie. Czasem przez bankructwo, a czasem przez odpływ klientów „na drugą stronę lustra”, do innego wymiaru.

Weterynarze przynajmniej jeszcze często walczą o pacjenta z poczucia misji, a nie tylko według niekompletnych tablic Mendelejewa😉 ,procedury i zegarka ( druga robota czeka )

Napisane w kolejce ....🐝

12 kwietnia wrzuciłem do uli ramki pracy. Plan był prosty, jak konstrukcja cepa — pszczoły ruszą, trutnie pójdą w ruch, ...
01/05/2026

12 kwietnia wrzuciłem do uli ramki pracy. Plan był prosty, jak konstrukcja cepa — pszczoły ruszą, trutnie pójdą w ruch, warroza dostanie po łapach. A potem przyszła pogoda, jakby ktoś otworzył lodówkę i wiatrak jednocześnie. Chłód, wiatr, przeciąg tygodniami. Rozwój siadł.

I teraz najlepsze — czy to źle?

Paradoksalnie… nie.

Bo to, co pszczoły miały w zasięgu oblotu, to nie był raj, tylko pustynia nektarowa. Susza, zimno, monokultury ciągnące się po horyzont i chemia🚜, od której nawet mniszek 🌼zaczyna się zastanawiać nad sensem życia. Dziki, mały bratek? Dziś to bardziej relikt niż roślina — ostatni Mohikanin 👣 między opryskiwaczem a agregatem.

Susza? W dużej mierze sami ją sobie fundujemy. Rolnik chce wjechać jak najszybciej 🚜— produkcja, termin, tabela w Excelu. Tylko że przy okazji wycina się wszystko, co trzymało wodę 💧i życie: polne grusze, tarniny, oczka wodne. Zostaje pole — idealne do pracy… i idealne do wyschnięcia.☝

A obok tego macie drugi świat — las🌲🌳🌲. Tam myśli się w dekadach, nie w kwartale. Tam się zatrzymuje wodę, a nie wypycha ją z krajobrazu. Tam cykl ma sto lat, a nie jeden sezon. Zderzenie dwóch rzeczywistości: jednej podpartej wiedzą i cierpliwością, drugiej — presją produkcji i coraz cieńszą warstwą praktycznego rozsądku.

Słyszałem od kolegów leśników od zarządzania , że ten spór trwa co roku. Na styku tych światów leżą rowy melioracyjne — niby zwykłe rowy, a w praktyce linia frontu. Leśnicy chcą spowalniać wodę: marzą o bobrach🦫, rozlewiskach🦆🦢, bioróżnorodności. Rolnicy — ci, którzy nas żywią — wolą pogłębiać i odprowadzać jak najszybciej wszystko w stronę morza.

Kto wygra?

Hmm… jeśli ktoś tu ma ostatnie słowo, to raczej natura☀️🌀🔥. Kryzys ma tę nieprzyjemną cechę, że bardzo skutecznie temperuje wszystkie nieracjonalne ruchy.

Są też tacy, co mówią o sterowaniu pogodą — HAARP ( Alaska), Lofot ( w Polsce ) i inne historie ( nie wszystko jest tym co widzicie) . Każdy niech sobie szuka odpowiedzi sam. Ja patrzę pod nogi i widzę, co zostało z krajobrazu.

Wracając do pszczół.

Rozwój trwa. Wolniej, ale stabilnie. A ramki pracy robią robotę. To nie teoria z książki, tylko praktyka z ula — można ograniczać warrozę bez chemii. Więcej roboty, mniej wygody, ale efekt jest. Wycinanie trutni zainfekowanych roztoczem działa. Prosto, brutalnie i skutecznie.

Tak wygląda pasieka bez iluzji.

Na zdjęciach — ramka pracy oraz larwy trutni i jajeczka . Dowód, że jeszcze da się pracować z naturą, a nie tylko przeciwko niej.🐝🐝🐝

Czereśnie kwitną jak szalone… a nocą przychodzi przymrozek❄ i robi swoje.Ogniska 🔥odpadają – susza, ryzyko pożaru.Więc z...
28/04/2026

Czereśnie kwitną jak szalone… a nocą przychodzi przymrozek❄ i robi swoje.

Ogniska 🔥odpadają – susza, ryzyko pożaru.
Więc zostaje improwizacja.

Rozwiesiłem na drzewach stalowe wiadra, w środku duże wkłady do zniczy.
Trochę jak małe latarnie ratunkowe dla kwiatów.🌸🌸🌸

Czy to działa?
Tak – ale bez cudów.
To nie ogrzeje całego drzewa, tylko daje kilka stopni „lokalnie”.

Dlatego: – kilka punktów na drzewo, nie jeden
– część przy pniu, ale najważniejsze przy kwiatach
– zapalić zanim złapie mróz (nie nad ranem, tylko wcześniej)
– dobrze podlać ziemię wieczorem☝💦

To bardziej walka o „cokolwiek” niż o pełny plon.

Może komuś się przyda.
Może ktoś uratuje choć kilka gałęzi.

Inżynieria desperacji nie Don Kichot😉 ,fizyka 🌀
Na zdjęciach kwiat czereśni i jabłoni - Złota Reneta ( te mają większe szanse w tej fazie rozwoju)

Już najwyższy czas. Tak — to właśnie czas oskoły, soku z brzozy. Naturalnego eliksiru młodości, który pojawia się tylko ...
30/03/2026

Już najwyższy czas. Tak — to właśnie czas oskoły, soku z brzozy. Naturalnego eliksiru młodości, który pojawia się tylko na chwilę, gdy drzewa budzą się z zimowego letargu.🌳

Po zimie człowiek bywa jak stara p***a od opryskiwacza — coś tam jeszcze działa, ale wyraźnie przydałoby się przepłukanie układu. Sok z brzozy robi to elegancko i bez aptecznych rachunków☝.

Technika jest prosta, niemal chłopsko-inżynierska:
otwór 8–12 mm na wysokości około 1 metra,głębokość odwiertu😉 2 cm do tego wężyk i szklany pojemnik. I już. Brzoza zaczyna pracować jak dobrze nastawiona instalacja hydrauliczna.Ma swoje cykle dobowe i pompuje soki że zmienną prędkością.

Zjawisko jest zresztą fascynujące samo w sobie🌀. W chwili, gdy drzewo wychodzi z zimowego snu, gwałtownie rośnie ciśnienie soków płynących ku koronie. System startuje bez pomp, bez pŕądu i bez dotacji z Brukseli. Natura robi to lepiej.Fotowoltanika to pień i promień słońca.

Ten spektakl trwa krótko — do momentu pękania pąków liściowych. Potem kurtyna opada i sezon się kończy.

Więc jeśli ktoś chce spróbować tego wiosennego paliwa biologicznego — to jest właśnie ten moment.
Do dzieła!!!

Siedzę właśnie i oglądam  po raz siódmny Bękarty wojny.  I powiem wam szczerze — zaczynam mieć wrażenie, że światu przyd...
28/03/2026

Siedzę właśnie i oglądam po raz siódmny Bękarty wojny. I powiem wam szczerze — zaczynam mieć wrażenie, że światu przydałaby się taka ekipa Brada Pitta (porucznik Aldo Raine). Taka od spraw niemożliwych. Wchodzą, zamykają drzwi, ktoś wygłasza monolog jak pułkownik Hans Landa (Christoph Waltz) z filmów Tarantino… a po godzinie połowa światowych problemów znika razem z popiołem z cygara.

Pułkownik Hans Landa zaprosiłby wszystkich do jednego kina.Może być Cinema City w Toruniu na Czerwonej Drodze, lubię to kino😅. W pierwszym rzędzie światowe elity: Netanyahu, jastrzębie z Waszyngtonu, kilku bankierów od finansowania wojny , paru strategów od „eksportu demokracji”.

Wtedy nagle przypomina ci się dolar🤔. Symbol upadku starego porządku. Od 1861 roku na banknocie widniał podpis skarbnika i sekretarza skarbu — a teraz Trump!!! Od tego roku 2026… Tak, podpis Prezydenta🙄. Historyczna zmiana, którą większość dopiero dostrzeże
Twarz, która zostanie zapamiętana jako symbol początku piekła na Bliskim Wschodzie i trygera zapoczątkowującego kryzys globalny, będzie widniała na upadającym banknocie… o paradoksie.Nawet jeżeli dolar teraz urośnie to i tak upadnie .Wyrok już zapadł.

W kinie gasną światła.Do akcji wkracza Brad Pitt z kolegami. I świat nagle zaczyna oddychać trochę spokojniej.

Bo prawda jest taka, że ktoś nam właśnie zrzucił na głowę kryzys o skali, której współczesny Zachód właściwie nie pamięta. System finansowy skrzypi, dolar z podpisem Trumpa, a zwykły człowiek zaczyna nagle odkrywać… geografię.
Tak, geografię.🌏

Jeszcze trzy lata temu większość mieszkańców świata zachodniego nie wiedziała, gdzie leży Cieśnina Ormuz. A teraz proszę — nagle każdy analityk z internetu i telewizora, tłumaczy ją jak bieg Wisły.
Ormuz — wąskie gardło ropy.
A zaraz obok drugi joker ☝w talii: cieśnina Bab al-Mandab przy Jemenie.
Mały przesmyk prowadzący do Kanału Sueskiego.
Mały… ale taki, że jak się zatka — to w Europie półki sklepowe robią się smutne jak pasieka 🐝w listopadzie i tylko ocet.
Jemen właśnie przystąpił do wojny po stronie Iranu.

I nagle miliony ludzi uczą się nowych słów: „cieśnina”, „szlak morski”, „blokada”.
To trochę jak z rzeką.
Są nawet badania pokazujące, że sporo ludzi nie jest pewnych, czy rzeki płyną do morza…🤔 czy może morze wpływa do rzeki🤔.
Ale spokojnie. Teraz już się uczymy😉.
Geografia przychodzi razem z rachunkiem na stacji benzynowej.

Mam takie przeczucie,... że zanim zdążymy się obejrzeć, to paliwo po 15 zł za litr będzie czymś tak normalnym jak dziś 9.
I wtedy dopiero zacznie się prawdziwy kurs ekonomii i geografii.

Bo człowiek najlepiej zapamiętuje cieśniny wtedy, kiedy ich nazwy pojawiają się na paragonie z Orlenu.
A ja tymczasem wracam do filmu.
Bo w świecie Tarantino przynajmniej wiadomo, kto jest bandytą, kto wygłasza monolog… i kiedy w końcu ktoś podpala kino🔥.

https://youtu.be/KnrRy6kSFF0?is=gFTYIy_MnvdPQbwR

Premier próbuje dziś gasić pożar, który – mówiąc brutalnie – nie bardzo da się już ugasić.Kilka chłodnych obserwacji na ...
26/03/2026

Premier próbuje dziś gasić pożar, który – mówiąc brutalnie – nie bardzo da się już ugasić.

Kilka chłodnych obserwacji na najbliższe lata:

• Wojna geopolityczna o energię potrwa długo. Niezależni analitycy mówią wprost – to nie jest konflikt na miesiące, lecz na lata!!!.

• Hasłem ☝tej dekady będzie energia🌀. Ropa, gaz, paliwa pochodne i uran będą wygranymi tego okresu. Przegrani – zwykli ludzie, którzy tę energię muszą kupować.

• Wygrywać będą ci, którzy potrafią produkować żywność.
Przegrywać ci, którzy uwierzyli, że żywność produkuje market pod blokiem.

• Warto też pamiętać o jednej rzeczy: nie wierzcie bezkrytycznie politykom i mediom.
System zawsze w pierwszej kolejności broni własnej narracji i własnych pozycji – nie waszego bezpieczeństwa.

Co nas może czekać w kolejnych latach:

• W trudniejszych scenariuszach pewne są poważne problemy z ogrzewaniem w sezonie zimowym.

• Jeśli paliwa osiągną poziom 15 zł za litr, wiele firm zacznie balansować na granicy przetrwania. Przy poziomach ekstremalnych 30 zł część gospodarki wyparuje . Do talii kryzysowej dojdzie też inflacja – jak ją rozegrają, nikt pewnym być nie może.

• Głodu w Polsce raczej nie będzie, ale podstawowa żywność – ziemniaki, cebula, zboże – znów stanie się czymś strategicznym.
Problem to także jakość żywności, która będzie dostępna.

Dlatego kilka prostych rad z Pasieki:

• ☝zadbaj o dodatkowe źródło energii – drewno, węgiel, kominek, piec na wszystko , kuchenka węglowa cokolwiek niezależnego od systemu.

• ☝kto może – niech zakłada ogród warzywny,własny kurnik,
sadźcie drzewa owocowe, bo Dubaj🌴 to była tylko chwilowa fantazja świata, który właśnie się kończy

• ☝budujcie małe wspólnoty
rozmawiajcie z ludźmi wokół siebie – z tymi, którzy rozumieją, że nadchodzą trudniejsze czasy

• ☝uczcie się samodzielności – w wielu dziedzinach, także tych związanych z bezpieczeństwem, broń (oczywiście zawsze w granicach prawa)

https://youtu.be/Rv8jgrQaXg4?is=E8au8y2hZRF_3aq0

Nie piszę tego, żeby straszyć.
Piszę, bo jest tu trochę moich znajomych i mam nadzieję, że komuś ta refleksja się przyda.

Dobrze już było.

Rok 2019 był prawdopodobnie ostatnim rokiem starego świata – tego, który powstawał od czasów wielkich odkryć geograficznych i epoki Kolumba.

Teraz zaczyna się nowy porządek.

W Pasiece od dawna wiem jedną rzecz – pszczoły 🐝nie dyskutują czy przyjdzie zima. One po prostu zaczynają wcześniej zbierać miód.

Jak to się ma do całej tej hagady politycznej, którą przez lata serwowali nam politycy i media?
Źródła energii – węgiel, drewno, cokolwiek niezależnego – miałyby być zlikwidowane.
Kto za to odpowie? Podejrzewam, że nikt.
Dlatego tak ważne jest, żeby myśleć samodzielnie, patrzeć na świat własnym umysłem i przygotowywać się na realia, a nie na narracje.

Źródła i inspiracje:

Adolf Kudliński – pierwszy prepars Rzeczpospolitej (wiele praktycznych rad na kryzys)

https://youtu.be/hQukoFa3cjc?is=tEnnLFG-P4RgWdKl

Karol Zbyszewski – „Niemcewicz od przodu i tyłu” (o rozkładzie klasy politycznej i nie tylko w trakcie rozbiorów) czyta Tadeusz Zawadzki
Pełna dowcipu, idealna ma trudne czasy .

https://youtube.com/playlist?list=PLopxATkpsoxSu78doW1_ihsrZqa9IvoVu&si=KXCq4t-TetE-XuOE

Jak to pisałem, pojawiła się ta interesująca rozmowa :

https://youtu.be/PTy3d3v5bh0?is=8SOySNJyaGfa1W9k

Wracamy do węgla...kurs LWB -Lubelski Węgiel Bogdanka SA w trendzie wzrostowym.

Myśl tego dnia:Człowiek żyje w takim kieracie podatków, opłat i terminów, że nawet własny ogród ogląda przelotem – jak k...
24/03/2026

Myśl tego dnia:

Człowiek żyje w takim kieracie podatków, opłat i terminów, że nawet własny ogród ogląda przelotem – jak kierowca rajdowy na odcinku specjalnym.

Krokusy już kwitną, ale ja je podziwiam głównie między jednym a drugim obowiązkiem.

A potem przychodzi wieczór.🌠

Człowiek wychodzi na chwilę przed dom, podnosi głowę i patrzy w rozgwieżdżone niebo.🌙🌌
Tam, gdzie od zawsze stoi Orion – strażnik zimowych i wiosennych nocy.

I nagle się okazuje, że od mojego dzieciństwa… nic się tam nie zmieniło.
Gwiazdy stoją dokładnie tam, gdzie stały.

Patrzę w nie od czasu, kiedy jako dzieciak zobaczyłem pierwszy raz „Bliskie spotkania trzeciego stopnia”.

https://youtu.be/dSpQ3G08k48?is=o2CW-Yow7pgWKS7l

Minęły dziesięciolecia, a na niebie – spokój i cisza , no może trochę satelitów przybyło.

Zmienia się tylko jedno🤔:
człowiek z każdą wiosną biega coraz szybciej.

Prawdopodobnie dlatego, że gwiazdy nie płacą podatków☝.

Pozdrawiam z pasieki –
a na zdjęciu moje białe krokusy.
One też kwitną spokojnie, jakby nie wiedziały, że istnieje coś takiego jak fiskus.
🐝

13/03/2026

Marzec w kujawsko-pomorskim zaczyna dziś przypominać dzień próbny w lotnictwie polowym. Temperatura około 16°C – dla pszczół niemal podręcznikowa, jakby ktoś w centrali pogody otworzył właściwy rozdział instrukcji. Problem w tym, że meteorolog dorzucił do zestawu wiatr, a to już zupełnie inna historia.

Pszczoła, jak wiadomo, nie jest katamaran⛵ ani żadnym innym wynalazkiem inżynierii morskiej. Nie ma masztu, balastu ani żagli, które łapią wiatr z elegancją portowego bywalca. Ma tylko dwa skrzydełka🐝 i poczucie obowiązku wobec królowej. A na tych skrzydełkach trzeba jeszcze unieść wodę, pyłek i nektar — czyli w praktyce cały budżet operacyjny ula.😅

Dlatego dziś nad pasieką obserwujemy sceny, które w raportach wojskowych nazwano by ograniczoną aktywnością lotniczą. Starty są, owszem, ale raczej krótkie wypady zwiadowcze niż wielkie ofensywy. Wiatr traktuje pszczołę trochę jak urzędnik☝ traktuje zdrowy rozsądek – z wyraźną niechęcią i próbą zepchnięcia na bok.

To dopiero pierwsze dni marcowych lotów. Pszczoły wychodzą z zimowego półsnu, przeciągają skrzydła jak piloci po długim postoju i sprawdzają, czy świat dalej działa ( diesel około 8 zł/ litr) .
A działa – choć momentami na przeciągu.

Krótko mówiąc :
temperatura – idealna,🌡
wiatr – bezczelny,🌪
pszczoły – pracują, ale z miną księgowego, któremu kazano latać.😕
Polecam film Księgowy ,dobre kino.

https://youtu.be/AQf6OSKvds8?is=8c2OB7FxxRkMxtpm

Na pasiece wszystko więc toczy się według starej zasady natury☝:

Najpierw zwiad meteorologiczny – czy wiatr nie robi z pszczoły latawca.
Potem rozpoznanie terenu – gdzie pojawił się pierwszy pyłek.
A dopiero później wielkoskalowa operacja rabunkowa na kwiatach.
Krótko mówiąc to Pingwiny z Madagaskaru w wersji Pszczoła miodna.
🐧🐧🐧🐝🐝🐝
„Kowalski, analiza sytuacji.”
„Rico, przygotuj sprzęt.”
„Szeregowy, uśmiechać się i machać, chłopcy. Uśmiechać się i machać.”😅

https://youtube.com/shorts/ajLTVtgoaOA?is=R22yBr0TJ1zCNpUW

Skutek moich zaniedbań: zostawiłem na zimę zbyt dużą wylotkę w ulu. Ul, jak co roku, stał się celem ataku myszy leśnej🐁....
10/03/2026

Skutek moich zaniedbań: zostawiłem na zimę zbyt dużą wylotkę w ulu. Ul, jak co roku, stał się celem ataku myszy leśnej🐁. Efekt? Piękne, misternie utkane gniazdo z liści buka – i koniec całej zimowej operacji.To o jeden most za daleko - w wersji obrony ula.🐝🐝

Nie, nie zabiła całej rodziny – po prostu zakłócała spokój. Pszczoły potrzebowały ciszy i stabilności;☝ zamiast tego miały nieproszonych gości, a zima była bezlitosna❄. Pokarm na ramkach oddalonych od gniazda myszy pozostał nietknięty, ale i tak reszta hufca🐝 opadła z wycieńczenia i mrozu. Cała rodzina – wytrącona z transu, zmęczona i wykończona
Morał? Nawet w świecie pszczół, spokój ☝to luksus, a nadmierna wylotka zimą to zaproszenie do katastrofy.Granica zawsze musi być szczelną.

Posłanka Iwona Hartwich z PO , z Torunia mówiła „Wpuśćmy wszystkich, a potem sprawdzimy, kto jest kim…” No i pszczoły sprawdziły 😐🤨

Wybrałem się dziś nad morze, nabrać dystansu do tygodnia pracy i weny do napisania tej relacji.Myślałem, że cena diesla ...
08/03/2026

Wybrałem się dziś nad morze, nabrać dystansu do tygodnia pracy i weny do napisania tej relacji.
Myślałem, że cena diesla 7,60 zł sparaliżuje ruch wszelki, a tu mobilki🚙🛻🚗 jak ruszyły — miejsca na parkingach zabrakło. Chyba 10 zł za litr nadal nie będzie barierą, ale 15 zł to już… chyba — na pewno — być może.

Wszedłem więc na wzgórze Pachołek w Oliwie, aby lepiej się rozejrzeć.
Skoro do brzegu Morza nie można się dostać, popatrzę z szerszej perspektywy i ułożę sobie w myślach opis irańskiej fregaty.🛳🌊

Foto: widok z Pachołka w Oliwie na zatokę Gdańską.

🐝Toy Toy, krwawe dolary i zatopienie irańskiej fregaty.🐝

Część pierwsza.

Reprezentacyjna irańska fregata IRIS Dena wracała z Indii po przyjaznej imprezie — ćwiczeniach MILAN 2026, w których uczestniczyło około 60 krajów, w tym również sojusznicy USA.

Załoga w mundurach galowych, bez aktywnego uzbrojenia — niczym orkiestra wojskowa po konkursie dla orkiestr wojskowych.

Za fregatą, we wzburzonych falach Oceanu Indyjskiego, podążał jeden z amerykańskich podwodnych łowców o napędzie atomowym.

Podejrzanymi są dwa okręty:
USS Virginia oraz USS Seawolf — niewykrywalne jednostki klasy hunter-killer, zaprojektowane do polowania na okręty.

Według relacji dyplomatycznych fregata miała wejść do portu na Sri Lanka, lecz zaproszenie zostało cofnięte w ostatniej chwili. Okręt przez kilkanaście godzin czekał statycznie na morzu, zanim nastąpił finał.

Jeden z wymienionych okrętów podwodnych wystrzelił torpedę Mark 48 torpedo.
Fregata została przełamana eksplozją pod kadłubem i zatonęła, zabierając ze sobą większość załogi.

Rozbitków, którym udało się przeżyć, ratowała☝ dopiero marynarka Sri Lanka.
Amerykański okręt podwodny spokojnie obserwował tragedię irańskiej załogi, nie podejmując najmniejszej próby ratunku.
Idea wszyscy dla wszystkich na morzu została zakopana razem z wartościami, które kiedyś miały znaczenie😐.
Great America — czy ktoś jeszcze pamięta, co miało znaczyć?🤔

Jeżeli spojrzeć na to cynicznie:
okręt Iranu najpierw uczestniczył w międzynarodowych ćwiczeniach flot świata, a kilka dni później jedna z tych flot wysłała go na dno oceanu.
To trochę tak, jakby po wspólnej partii brydża jeden z graczy wyszedł z klubu i dostał krzesłem w głowę na parkingu.
Formalnie — żadnego związku.
Praktycznie — wszyscy wiedzą, kto trzymał krzesło.

Ptaki morskie 🐧🦢🦅🦤🕊wszystkich oceanów powinny udać się do Stanów Zjednoczonych i zasrać swoim lepkim, białym guanem Statua Wolności.!!!🗽
Jej symboliczne znaczenie i przesłanie dla przybywających drogą morską na kontynent amerykański jest dziś już nieaktualne.
Ten upadający golem stał się właścicielem krwawego dolara — waluty, która sama zaczyna tonąć, a jej powolny upadek jest jedną z przyczyn obecnych wydarzeń.

Hollywood przez lata właśnie w taki sposób przedstawiało załogi niemieckich U-Bootów z czasów II wojna światowa — zimnych obserwatorów tonących statków i ludzi walczących o życie w wodzie.
Najwyraźniej ktoś w Stanach Zjednoczonych bardzo uważnie oglądał te filmy.
Zapewne uczą się od najlepszych.

Bo kiedy na wodach Oceanu Indyjskiego tonęła fregata, gdzieś pod Ambasadą USA w Warszawie stał sobie Toy Toy — śmierdzący relikt epoki lat 90., w której wierzyliśmy, że amerykański sen pachnie dolarem, a nie prochem bomb i torped.

Źródła: Media Sri Lanka, Media Indie,

https://vm.tiktok.com/ZNRu6T93u/

https://vm.tiktok.com/ZNRuM6Typ/

ciąg dalszy jutro..

Ponieważ mój ostatni post okołopolityczny wzbudził spore zainteresowanie – czego specjalnie się nie spodziewałem – zosta...
05/03/2026

Ponieważ mój ostatni post okołopolityczny wzbudził spore zainteresowanie – czego specjalnie się nie spodziewałem – został przeczytany 12,5 tysiąca razy, poczułem się zobowiązany napisać parę słów o naszym sejfie, prawie jak skarbie.

Dziś post: finansowy, pszczeli, na pograniczu absurdu i grozy.

SAFE – czyli sejf.

Sejf to podobno bezpieczeństwo.
A bezpieczeństwo kosztuje.

Program SAFE to nie jest skarbonka z napisem „na trudne czasy”.
To dług na dekady w imię zbrojeń i wspólnej architektury obronnej. Świat się zbroi, więc i my musimy. Tu nie ma złudzeń – czasy są wojenne.

Ale w finansach nie istnieje coś takiego jak „za darmo”.
Istnieje tylko „na jakich warunkach”.

45 lat☝.
To nie kredyt – to epoka geologiczna.

Zmienna stopa procentowa☝.
Jeśli inflacja zatańczy rock’n’rolla, raty zatańczą szybciej.

Ryzyko kursowe☝.
Euro–złoty przez cztery i pół dekady?
To nie prognoza pogody na weekend.
To wróżenie z map geopolitycznych, cen energii i tego, czy gdzieś w okolicy Cieśnina Ormuz komuś nie przyjdzie do głowy zatopić lub podpalić tankowiec lub dwa , a może trzy .

Najpierw odsetki☝.
Kapitał cierpliwie poczeka.
Cierpliwość w finansach to piękna cecha – zwłaszcza po stronie wierzyciela🤡.
Aż chce się zanucić… ABBA – Money, Money, Money⁠

https://youtu.be/ETxmCCsMoD0?is=GymruNSyyn-I1itL

Do tego warunki polityczne. „Praworządność”☝.
Słowo gumowe. Dziś znaczy jedno, za 15 lat może znaczyć coś innego.
A kredyt będzie płacony nadal, niezależnie od kierunku, z którego wieje wiatr.

Minister Gawkowski w radiu mówi, że nawet jego 10- i 16-letnie córki wiedzą, jaki to świetny biznes.
Jeżeli dziesięciolatki rozumieją ekspozycję walutową państwa i ryzyko zmiennej stopy – albo mamy cudowne dzieci😅 i Polska stanie się ekonomiczną potęgą, albo musimy stanowczo dociekać, czy leci z nami pilot z przysłowiowego Dubaju🥶😳.

I jeszcze jeden paradoks: minister cyfryzacji Gawkowski, który mówi o cyfrowych zagrożeniach, sam dał się zrobić na klasycznym oszustwie samochodowym – kupił auto z podrobionym VIN-em i potem opowiadał o tym w mediach, domagając się zmian w prawie.
Jak nie potrafisz zweryfikować numeru VIN w salonie, to jak zweryfikujesz złożone warunki kredytowe na 45 lat?

Pożyczasz pieniądz – oddajesz nie tylko odsetki, ale czasem i koło sterowe, choćby tylko na chwilę.
Bo katastrofy bywają często efektem jednej chwili.

A teraz przenieśmy się do ula🐝🐝🐝.

Pszczoły produkują miód.
Jesienią daję im syrop cukrowy.

Zero odsetek.

Zero zmiennej stopy.

Zero klauzul ideologicznych.

Nie oczekuję, że królowa poleci na lot godowy z motylem Emanuelem🐝🦋.
Nie wymagam, by trutnie zaczęły składać jajeczka 🥚🥚🥚w imię nowej interpretacji biologii.
Nie uzależniam zimowego dokarmiania od audytu robotnic🐝, ile skorpionów🦂 przyjęły do gniazda na zimę.
Pszczoły harują w pełnym letnim słońcu dzień i noc, a skorpiony wylegują się na piasku – taka ich biologia i natura.One do siebie nie pasują!!!.

Ja daję syrop – one przeżywają zimę.
Wiosną i latem oddają miód.

Prosty kontrakt. Biologia i rachunek energetyczny.

W geopolityce kontrakty są bardziej wyrafinowane.
Pożyczasz pieniądz – oddajesz nie tylko odsetki, ale czasem i kawałek sterowności☝.

Czy trzeba się zbroić?
Tak. Czasy są trudne.

Czy trzeba czytać drobny druk?
Jeszcze dokładniej.

Bo w ulu, jeśli coś się nie spina, najwyżej nie będzie miodu.
W państwie – jeśli coś się nie spina – rachunek przychodzi przez 45 lat.
I to już nie jest metafora, tylko twarda gra w pokera, a na stole leży przyszła majątność całego pokolenia.

Zdjęcia....

Wokół stołu pokerowego naszego sejfu zasiada ekipa od kart , stawka jest wysoka , na zdjęciach:

Prezes Gapiński – udaje, że rozdaje karty finansów i pilnuje, żeby wszystkie ruchy miały sens.
Pytanie brzmi, czy złoto jest w Polsce, czy w Nowym Jorku i Londynie , czy jest kruszcem, czy papierowym kontraktem. Nikt nie zapytał, a to istotne pytanie

Minister Kosiniak‑Kamysz – trzyma dobrą minę (próbuje, ale to słaby gracz), coraz częściej widać, że blefuje o praworządności, wojsku i kredytach na dekady.

Wiceminister Magdalena Sobkowiak‑Czarnecka – koordynator programu SAFE, czuwa, żeby żadne zasady nie zostały przypadkowo opisane zbyt korzystnie dla Polski. Zimna twarz, bez emocji. Jak wychowawczyni z internatu, która zabraniała nam nocnego kina w soboty.

Czwartego gracza brak – miał tu być prezydent, ale zdjęcia nie mam. Wyobraźcie sobie jego obecność: cisza przy stole zapada, jest fajterem, choć niestety ma złych doradców w niektórych tematach geopolitycznych.

Na tym stoliku decyduje się, ile bezpieczeństwa kupimy, ile zapłacimy odsetek i ile sterowności oddamy, a pszczoły z naszego ula zaczynają już szeptać, że miód nie zawsze pokrywa rachunki !!! .

🐝🐝🐝
Dodano po spotkaniu prezydent–premier (10.03)

Premier po spotkaniu z prezydentem wyglądał jak truteń, który próbuje przekonać królową, że nowa zasada rozdawania miodu będzie lepsza – mimo że królowa jasno powiedziała „nie”. Żenujący spektakl: ktoś wciska nam kredyt, jakby zmiana warunków umowy przez telefon była legalna, możliwa i sensowna. Fikołki słów, blefy liczb, gesty – a w tle zegar odmierza dekady rat i odsetek.

Tymczasem żołnierz rezerwy, który miał ćwiczenia, kroczy w używanych butach – jak w starym japońskim filmie z czasów drugiej wojny: kałuża, kamera pokazuje problem z jej poziomu, szereg wymęczonych żołnierzy wycofuje się zabłoconą drogą. W kałuży leżą prawie nowe buty, ktoś staje, zdejmuje swoje w gorszym stanie, rzuca je w kałużę i zakłada nowe. Sytuacja powtarza się parokrotnie, aż do kałuży trafiają buty bez podeszwy – i na te trafia się chętny, idący boso. Tak wygląda obecnie nasza armia rezerwowa, dzięki politykom okrągłostołowym z obydwu opcji.

Polecam przy tym obejrzenie klasyki japońskiego kina wojennego – Fires on the Plain („Ognie na równinie”, 1959) w reżyserii Kona Ichikawy. Film brutalnie pokazuje absurd i ekstremalne warunki wojny, a scena wymiany butów przez żołnierzy doskonale oddaje prawdziwe ryzyko i niedogodności życia w polu, które łatwo zignorować, siedząc przy sejfie lub kredycie na dekady. Fragment sceny dostępny tutaj: YouTube – scena z wymianą butów⁠�.

https://youtu.be/uaH3r3omxEc?is=OvT6bdJfK0uYjfJc

Plecak pełny, broń, amunicja, a pod stopami… wspomnienie czyjegoś kopyta. O tym nikt nie pomyślał. Bo w świecie sejfów i kredytów łatwo zapomnieć, że prawdziwe ryzyko siedzi w nogach, w rękach i w żołnierzach pola walki.

Mój prywatny komentarz:😉

Film japoński obejrzałem jeszcze w dzieciństwie. Zrobił na mnie takie wrażenie, że pamiętam go do dziś.
Po latach los sprawił, że sam trafiłem do armii – jako żołnierz poborowy na dwa lata. Zaliczyłem trzy ciężkie poligony, w tym jeden zimowy. I powiem jedno: dokładnie tak to wygląda jak w tym japońskim filmie.
W wojsku buty są podstawą. Strategicznie jedną z najważniejszych rzeczy.
Bo można mieć karabin, amunicję i pełny plecak – ale jak nogi odmawiają posłuszeństwa, to kończy się cała wojna żołnierza.
Chyba że ktoś wierzy, że przyszła wojna będzie wyłącznie starciem maszyn i humanoidalnych robotów.
Na razie jednak na polu walki wciąż idzie człowiek. I idzie na własnych nogach.

Adres

Czystochleb
Wąbrzeźno Gmina
87-200

Telefon

691771411

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Pasieka Czystochleb umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij