25/03/2026
Młodsi czytelnicy zapewne nie pamiętają, ale nie jest to pierwszy raz, kiedy polską polityką wstrząsa afera zoofilska, choć poprzednim razem dotyczyła środowiska raczej niszowego, a mianowicie Stowarzyszenia Libertariańskiego.
Otóz w roku 2016 do sieci wyciekły zdjęcia działacza SL wraz z kolegą i psem - w raczej jednoznacznych pozach. Potem pojawiły się tlumaczenia ze pies miał jakiś problemy z chwostem (xD) i cała sytuacja miała uzasadnienie weterynaryjne, co tylko nakręcało ogólną wesołość (xDDDD).
Przy okazji wyplynęły również zarzuty zwiazane z podstępnym narkotyzowaniem gości na imprezach, jednym słowem ogólna ruja i poróbstwo.
Nie będę wchodził w szczegóły, koneserzy tematyki z pewnością dotrą do nich samemu. Ale chciałem zwrócić uwagę na jedną okoliczność, która może rzucić nowe światło również na sytuację w Kłodzku: otóż bohater afery w SL z jakichś powodów zmienił barwy partyjne i został działaczem... Platformy Obywatelskiej xD
Być może skandal w Kłodzku ma szersze podłoże, niż wszyscy myślimy?