DżOrDż

DżOrDż Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od DżOrDż, Sklep spożywczy, Warsaw.

26/11/2025



Materiał dostępny do obejrzenia tylko w 720p żeby DIOZ nie uznał tego za oficjalne przeprosiny FULL HD.

06/11/2025
Podkarpackie, Gmina SanokDiego, 3-letni Nowofundlandt jest przetrzymywany przez schronisko "Wesoły Kundelek" w Lesku. Op...
06/11/2025

Podkarpackie, Gmina Sanok

Diego, 3-letni Nowofundlandt jest przetrzymywany przez schronisko "Wesoły Kundelek" w Lesku. Opiekun psa już dwa razy był w schronisku, jednak odmówiono mu zwrotu pupila.

W międzyczasie cały czas podnoszona jest kwota, którą rzekomo właściciel musi uiścić, aby zabrać Diego do domu. Zaczęło się od 2700 złotych, obecnie mówi się już o kwocie 4000 złotych.

Opiekuna Diego odesłano do Urzędu Gminy w celu bliżej nieokreślonego "porozumiewania się", jednak gmina nie widzi żadnych formalnych przeszkód, aby prawowity właściciel odebrał swoją zgubę.

Schronisko próbuje zwodzić opiekuna psa oraz przeinaczać fakty w tej historii. Na swojej stronie ogłosili Diego jako... sukę. Jako jeden z powodów niechęci do zwrotu psa podają, że właściciel może chcieć założyć pseudo-hodowlę, bo w domu ma również sukę tej rasy. Tyle, że... wysterylizowaną.

Diego w schronisku przeszedł kastrację, za co rzekomo właściciel musi zapłacić, bo inaczej psa nie odzyska. Nie będziemy wyjaśniać co dla młodego, strachliwego psa w tym wieku znaczy kastracja, ale to tylko wątek poboczny.

Apelujemy do właścicieli schroniska oraz Urzędu Gminy Sanok o zakończenie tego przedstawienia i pozwolenie psu na bezpieczny powrót do jego domu. Zanim coś mu się stanie w schronisku.

Prosimy o udostępnianie posta, bo zapowiada się, że pies może rozpłynąć się w powietrzu, zanim ktoś w Sanoku pójdzie po rozum do głowy. Ciężko nie odnieść wrażenia, że Diego został "obiecany" komuś innemu, i dlatego właściciel nie może go zabrać.

Newsweek Polska publikacją "Problem bezdomności świń w Polsce, Polacy hejterami świń" pomógł Darczyńcom wreszcie uzyskać...
06/11/2025

Newsweek Polska publikacją "Problem bezdomności świń w Polsce, Polacy hejterami świń" pomógł Darczyńcom wreszcie uzyskać transparentność zbiórek Krasoniów. Światło szurów już nigdy nie zgaśnie.

Edukacja społeczna wegeterrorystów zbiera swoje żniwo. Po Polsce jeździ jakiś świr z kaczką, gęsią i psem - propagując ż...
06/11/2025

Edukacja społeczna wegeterrorystów zbiera swoje żniwo. Po Polsce jeździ jakiś świr z kaczką, gęsią i psem - propagując życie na wsi, przeganiając systematycznie ptaszyska po betonozie. Problem w tym, że zwierzątka mieszkają w mieście, a gęś i kaczuszka biegają do pociągu w pieluchach. Za to prym wiedzie znany zwyrol w Europie z zakazem posiadania zwierząt w UK, ba nawet w Rosji została skazana za znęcanie się nad cielakiem. Natomiast w Polszy robi najwyraźniej za gwiazdę, prasówki w linkach. Mycie kameleona i pluskanie go w chemii w akwarium, wspólna kąpiel z prosiaczkiem, ukatrupienie jeszcze kilku gospodarskich zwierzątek.

Alicia Day najpierw porzuciła sobie świnkę, przywiązując ją do jakiegoś słupa w 2020r, w 2021 ktoś jej zawinąłł kolejną świnkę, w 2022r ukatrupiła baranka Franka i znowu wyłazi z nory z owcą w PKP.

To pytam Was: Olga Siporska i Fundacja Trop Warszawa poza słodkimi wysrywami w prasie, jakie kroki poczyniliście w kierunku skazania tego zwyrola i uzyskania zakazu posiadania przez nią zwierząt, skoro ponownie staje się gwiazdą PKP z kolejnym zwierzęciem do ukatrupienia?

Prasówka:
https://informator-stolicy.pl/artykul/w-srodku-warszawy-kobiecie-skradziono-swinie

https://www.se.pl/warszawa/bezczelnie-uprowadzil-prosiaczka-wlascicielka-zwierzaka-szuka-zlodzieja-aa-Xviz-teK3-rN81.html

https://www.se.pl/warszawa/szok-mieszkanka-sulejowka-pokochala-swinie-jak-dziecko-mieszkala-i-kapala-sie-z-prosiakiem-aa-wba3-Kyhb-vJyR.html

https://www.se.pl/warszawa/smutna-wiadomosc-nie-zyje-owieczka-z-autobusu-baranek-franek-mial-10-miesiecy-aa-9x16-oQLG-j3zA.html

https://www.dailymail.co.uk/news/article-7665431/Vegan-activist-admits-gave-pet-chameleon-exfoliating-coconut-BODY-WASH.html.

https://www.dailymail.co.uk/news/article-11773341/American-animal-activist-jailed-walking-pet-cow-Red-Square-claims-targeted.html?fbclid=IwVERDUAN5S5VleHRuA2FlbQIxMABzcnRjBmFwcF9pZAwzNTA2ODU1MzE3MjgAAR6gB2PbaceaW8YTgXA-roC5yOxzgb6BgwSlw1I_usW7PTQ9NNW0qTyslI3BPw_aem_8nReY8-jzZj8wLM7vATktg


Wyznawcy Dioz-u 🤧
06/11/2025

Wyznawcy Dioz-u 🤧

Ja naprawdę rozumiem, że nie powinienem obrażać fanów DIOZ-u. To nie tak, że nie znam tych wszystkich argumentów. Że jak kogoś zwyzywam, to on jeszcze bardziej włączy myślenie tunelowe i zamknie się na rozmowę. Że im powinno się spokojnie i merytorycznie tłumaczyć wszystko, bo dzięki temu może jeden na kilkudziesięciu coś zrozumie. Tylko...
..no ja też jestem tylko człowiekiem. Mam swój limit, swój poziom tolerancji na głupotę i należy mi się odrobina przyjemności, w tym smutnym jak rebranding Wojtyszek środowisku. Poza tym, momentami to ja nie jestem pewien czy to w ogóle są żywi ludzie, czy może jakieś wykupione komentarze. Ponoć można sobie kupić zestaw negatywnych lub pozytywnych komentarzy i wtedy jakiś Sasha udaje siedem kosmetyczek, dwie fryzjerki i projektantkę z Konstantynowa Łódzkiego.

---

Kilka dni temu DIOZ pochwalił się akcją zabierania ludziom bardzo starego i chorego psa. Już na samej relacji DIOZ-u widać było, że pies ma jakieś dziwne plamy na sierści. Takie... zielone, jakby właśnie skończył jeść Marsjanina. Właścicielom psa zarzucono brak opieki weterynaryjnej dla psiego staruszka i zaczęła się jazda z wyzywaniem ich w Internecie. I teraz tak:

Osoba z pewną wiedzą mogłaby zauważyć, że te kolorowe plamy to spray weterynaryjny. A skoro ktoś stosował na tym psie środek leczniczy, to można poddać pod wątpliwość, że pies był całkowicie pozbawiony opieki weterynaryjnej. Dla kogoś mądrego byłby to punkt przy którym warto się zatrzymać przed wydaniem wyroku.

Dla osoby zupełnie przeciętnej, jak ja i zapewne większość czytających, kolorowe ślady na psie wymusiłyby przynajmniej pytania. "Ej, co to jest? Czemu ten pies jest taki kolorowy?". Przeciętni ludzie mają w zwyczaju pytać też ludzi z pewną wiedzą o to, czego sami nie rozumieją. I ja tak zrobiłem, zapytałem lekarza weterynarii, co to takiego.

Z kolei wyznawcy DIOZ-u to... no panie kochany. Im wyszło, że ten pies jest spleśniały. Czyli, o ile nadążam za ich tokiem myślenia, pies był długimi miesiącami całkowicie pozbawiony opieki, w zasadzie nie mógł się ruszać (a co za tym idzie jeść ani pić), więc zaczął pleśnieć. Jak pomidor, albo inny atrybut kuchni wegańskiej.

Ostatecznie okazało się, że pies u weterynarzy, w ciągu kilku lat, był ponad 50 razy (tip dla fanów DIOZ-u: pięćdziesiąt to jest dużo), co poświadcza kilkadziesiąt stron wydruków i faktur. Że od dawna chorował, że jego przypadłości miały charakter przewlekły a z racji wieku zwyczajnie nie prezentował się zbyt dobrze. No i przede wszystkim nie "spleśniał".

Czy wyznawców to przekonało? Ależ skąd! Wręcz przeciwnie. Oni jedynie zmienili płytę i teraz mówią "No może i był leczony, miał opiekę, ale był w budzie. I śmierdział". Czyli albo mają IQ na poziomie truskawki, albo ich pakiet internetowy pozwala na pobieranie zapachu z Instagrama. W każdym razie udało im się streścić 13 długich i spokojnych lat życia psa do kilku ujęć w budzie.

I już kij z tym, że pies miał do dyspozycji inne pomieszczenie, z całodobowym człowiekiem do opieki. 5 tysięcy dni, 10 tysięcy posiłków, 15 tysięcy misek z wodą, niezliczona ilość spacerów, głaskania, zabawy i nie tylko zostało streszczona do kilku ujęć starego i chorego psa. I na tej podstawie fanatycy uznali, że trzeba jego właścicielowi zniszczyć firmę a psa ukraść, żeby mógł zdechnąć w DIOZ-ie.

Szanowni miłośnicy DIOZ-u. Ja Was nie chcę obrażać. Ja Was muszę obrażać, bo przyczyniacie się do nękania niewinnych ludzi i krzywdzenia ich zwierząt. Nazywanie Was chodzącymi generatorami BLIK-ów to nie tylko takie dziwne hobby, ale i obowiązek. Nie jesteście bogu ducha winnymi ofiarami zaawansowanej manipulacji, jesteście współudziałowcami najgorszego, co spotkało polską ochronę zwierząt w jej historii. Albo przynajmniej od roku 2011.

---

Jednocześnie ogłaszam poszukiwania. I to całkowicie poważnie. Poszukuję choć jednego fana DIOZ-u, który potrafi tworzyć zdania złożone, nie otwiera ust podczas czytania a od używania argumentów nie puchnie mu głowa. Niech choć jeden z nich przekona mnie, że działalność DIOZ-u jest pozytywna. Może być pod tym postem, może być w wiadomości prywatnej, zapraszam.

Piwa już nie piję. Przestawiłem się na melisę, miętę, rumianek, pokrzywę i inną wodę o lekkim posmaku nie-wiadomo-czego. Tutaj można się dorzucić do opakowania:

suppi.pl/czarnalistapro

Plus taki, że to bardzo tanie jest, więc pewnie 8 złotych styknie na cały miesiąc. Choć już teraz pół szafy tego mam. No ale bez tego to nie tylko DIOZ ukradnie psa, ale jego fani ukradną mi szare komórki.

Przegląd prasy 🙂
06/11/2025

Przegląd prasy 🙂

Dzień dobry i jadę w góry, więc zostawiam Was z krótkim przeglądem prasy. Albo właściwie mediów. Albo tego co tam wyświetliło mi się, choć nawet o to nie prosiłem, więc teraz próbuję zainteresować tym innych.

A przy okazji chciałbym podziękować wszystkim fanom DIOZ-u za komentarze pod poprzednim postem. Dzięki Wam jego zasięg wyniósł blisko 300 tysięcy wyświetleń, a to z kolei oznacza, że całkiem sporo ludzi dowiedziało się o Waszej dyskrecji intelektualnej. Tak trzymać!

Przegląd prasy:

---

1. Onet donosi, że ex-dyrektor poznańskiego ogrodu zoologicznego defraudowała pieniądze. Niby nie jest to nic odkrywczego, skoro nawet moja skromna strona mówiła o tworzeniu w Poznaniu prywatnego folwarku, zamiast jednostki budżetowej miasta, ale tym razem chyba Pani Zgrabczyńska już nawet nie może zaprzeczać.

Dwie osoby z jej otoczenia przyznały się do winy i dobrowolnie poddały karze. Księgowa oraz jakiś przedsiębiorca. Mieli oni pomagać w wystawianiu fikcyjnych faktur za równie fikcyjne prace. Faktury były opłacane z kasy ogrodu, a gotówka fizycznie wracała do Pani Dyrektor.

Aż jestem ciekaw jakie tłumaczenie tym razem uskuteczni Elmirka. Bo przecież nie może powiedzieć, że to spisek lobby rzeźnicko-drwalskiego, czy co tam jej zwykle wychodzi. Nikt nie poddałby się dobrowolnie karze, gdyby nie musiał. Księgowa została skazana na rok więzienia w zawieszeniu na dwa, przedsiębiorca na 7 miesięcy, również w zawieszeniu na dwa lata.

Według ustaleń Onetu Pani Ewa miała namawiać współpracowników do malwersacji biorąc ich na litość- że niby jest w bardzo trudnej sytuacji i choruje na nowotwór. Trochę smutne, bo przecież jako dyrektor ogrodu zoologicznego nie zarabiała źle, a dodatkowo spore sumy otrzymywała z publicznych, do dziś nierozliczonych, zrzutek.

2. Newsweek zrobił materiał promocyjny dla Fundacji Gieniutkowo, czyli tego wegańskiego azylu dla świnek, co to niekoniecznie w ogóle wegański, jest Jego autorka- Mata Hari polskiego dziennikarstwa, przy użyciu zaawansowanego fortelu dostała się do grupy "ujawniamy nieprawidłowości w środowisku prozwierzęcym".

W swoim podaniu do grupy napisała, że "nie znosi atencyjnych azyli dla zwierząt". Po czym pojechała do azylu, którego twórczyni ma tatuaże na twarzy, kolorowe dready oraz paznokcie jak szpony transseksualnego jastrzębia, przebiera się za emotikonek kupy i tańczy przed kamerą, aby spłacić swoje prywatne długi pieniędzmi darczyńców.

Tylko to grupa publiczna jest, nie trzeba było bawić się w Hansa Klossa. Tak samo jak artykuł Newsweeka był publiczny, więc wszyscy mogli go komentować. I o-mój-boże co tam się działo! Blisko dwa tysiące komentarzy. W miażdżącej większości negatywnych zarówno dla twórców azylu, jak i pani redaktor. Po tysiącu reakcji pod komentarzami domagającymi się rozliczeń. Brawo, dobra robota.

A jeśli mam być szczery, to trochę nie ogarniam tej anty-fascynacji Gieniutkowem. Rozumiem, że wielu ludzi ma żal, bo zostało zablokowanych na ich stronie. I to często bez powodu- za zadanie pytania- po wcześniejszym byciu darczyńca. Ale, żeby aż tylu ludzi było oburzonych? Mam dla Was radę. Nie wysyłajcie pieniędzy ludziom przebranym za choinki, to i żalu będzie mniej. I "choinka" jest tutaj metaforą.

3. Uwaga TVN zrobiła reportaż o gościu, który okupuje dom jakiegoś starszego faceta. Że wynajął go, później przestał płacić i zaczął utrudniać życie starszemu facetowi, a ostatecznie przejął nie tylko wynajętą nieruchomość, ale także sąsiednią działkę, żeby sobie tam trzymać zwierzątka. Dodatkowo niedawno gość został skazany za znęcanie nad zwierzętami a zdemolowana nieruchomość nie jest pierwszą w jego historii.

I tak patrzę, i myślę: zdemolowana nieruchomość, nękanie starszych ludzi, znęcanie nad zwierzętami- przecież to musi być jakiś aktywista. Intuicja mnie nie myliła, toż to Piotr Grefling. Niedawno jeszcze prowadzący coś o nazwie "Bezpieczna Przystań", choć ta nazwa w jego przypadku brzmi nieco przewrotnie.

W 2017 gościowi odbierano zagłodzone zwierzęta, nie wiem jakim cudem nie został za to skazany, w 2021 znów uchodził za obrońcę zwierząt- gnieźnieński TOZ mocno go reklamował, ale później chyba sam "odbierał" mu zwierzęta. W 2024 to samo, znów ktoś musiał zabrać mu zwierzęta, a podczas kręcenia materiału Uwagi, no nie zgadniecie, znowu jest tam mnóstwo zwierząt.

Hej, szanowne organizacje od zwierząt, mogłybyście, nie wiem, na przykład nie dawać mu już zwierząt? Gość został skazany za znęcanie nad nimi. Wszystkie informacje nadal są dostępne. Może sobie taką żółtą karteczkę na monitorze przyklejcie, "nie dawać zwierząt do Piotrka Greflinga, ostrzegać przed nim innych". Inaczej to nie ma sensu. No chyba, że boicie się, że gość na Was rzuci urok- w końcu teraz zajmuje się kartami Tarota.

---

Serwis RatujemyZwierzaki organizuje konkurs, w którym liczy się ilość dokonanych wpłat, a nie ich wysokość. Tzn. że można wpłacić jedną złotówkę i to liczone jest jako oddany głos. Co roku w tych zawodach prym wiodą tacy właśnie poprzebierani za choinki i emotikonki kupy. Byłoby miło, gdyby ktoś mniej medialny mógł z nimi konkurować. Tutaj można głosować:

https://www.ratujemyzwierzaki.pl/na-ratunek-podlaskim-bezdomniakom

Nie trzeba wpłacać dziesięciu złotych, ani pięciu złotych, wystarczy jedna złotówka. A Stowarzyszenie Przyjaciół Zwierząt w Boćkach to właśnie takie przeciwieństwo tego wyścigu o skandal i zasięgi. Być może, gdyby odwalili jakąś krzywą akcję, to i ich notowania poszłyby w górę, ale od wielu lat tego nie zrobili Zakładam, że zwyczajnie nie potrafią...

Niech patusom z diozu nie uda się zaszczuć kolejnych ludzi!! Proszę udostępniać.       https://www.facebook.com/Detailin...
26/10/2025

Niech patusom z diozu nie uda się zaszczuć kolejnych ludzi!!
Proszę udostępniać.


https://www.facebook.com/DetailingHousePL/posts/1132989739041801

Szanowni Państwo,
w ostatnim czasie w sieci pojawiły się informacje, jakoby nasza firma krzywdziła swojego psa. Wielu z Państwa widziała zapewne sprawnie zmontowany filmik pokazujący sędziwego Rekcia rzekomo uratowanego przez tzw. DIOZ. My sami – będąc na miejscu innych osób i opierając się wyłącznie na tym wideo – mielibyśmy pewnie wątpliwości, czy piesek był traktowany dobrze.

Jednak dbanie o dobrostan zwierząt to nie „konkurs” na najbardziej wiralowy filmik. To coś więcej. I powinno być oceniane na podstawie faktów.

Oto więc fakty.

Rekcio jest z nami od kilkunastu lat. Pojawił się kiedyś na naszym podwórku w Rekcinie (stąd imię pieska), szukając pomocy. Był wtedy w tragicznym stanie, obroża z fragmentem łańcucha, z którego się zerwał, wrastała mu w skórę.

Przygarnęliśmy go 13 lat temu, jako dorosłego psa, i stał się częścią naszej firmowej społeczności razem z przygarniętą rok wcześniej Viką. Dbaliśmy, by miały zapewnione wszystko, czego potrzebują zwierzęta: regularne posiłki, ciepłe i bezpieczne miejsce do spania oraz stałą opiekę weterynaryjną. Pieski z biegiem lat powoli pozbywały się swoich traum z przeszłości. Poczucie bezpieczeństwa i życzliwość powodowały, że nasi czworonożni przyjaciele oswajali się i odnajdywali spokój.

Wielu z Państwa zadaje sobie pewnie pytanie „skoro było im tak dobrze, to czemu Rekcio wyglądał tak źle”. Odpowiedź jest prosta:
Rekcio jest już bardzo starym psem, a starość nie jest ładna. Jest staruszkiem, z alergiami i szeregiem przypadłości. Jedną z nich jest przewlekła choroba skóry, która była pod stałą kontrolą weterynarza.

Czy w związku z sędziwym wiekiem Rekcio miał u nas „gorzej”? Wręcz przeciwnie.

To dla niego kupowaliśmy specjalną karmę uwzględniającą jego alergie i regularnie sprawdzaliśmy czy ma wszystko, czego mu potrzeba. To on był najczęściej przez nas zawożony na różne zabiegi do weterynarza. Od stycznia 2021, do dnia "odbioru" było to aż 51 wizyt u różnych lekarzy weterynarii. Ostatnia miała miejsce 22.10.2025 a na kolejny dzień była zaplanowana następna. Weterynarz, który przyjechał wtedy i który opiekował się Rekciem od dawna, wydał oświadczenie potwierdzające regularność i rzetelność opieki nad pieskiem.

Wielkie oburzenie wywołał widok psiej budy, tak jakby były one czymś nowym w odbiorze. Nikt za to nie zapytał czy nasze psy faktycznie spędzały w tej budzie całe dnie i noce. A nie spędzały, bo miały cały czas dostęp do portierni, gdzie poza ciepłem i spokojem miały także stały kontakt z naszymi pracownikami. Tylko tego DIOZ już postanowił Państwu nie pokazywać...

Dlatego wtargnięcie i zabranie Rekcia oraz Viki przez DIOZ było dla nas ciosem, z którym trudno nam się pogodzić. Cały czas plujemy sobie w brodę, że daliśmy sobie wmówić, że musimy oddać psy. Zostaliśmy wprowadzeni w błąd, a "inspektorat" jest tak naprawdę prywatnym stowarzyszeniem i w żadnym razie nie działa (jak się sugeruje) w ramach służb mundurowych, czy organów państwowych.

Na ten moment nie wiemy co się dzieje z naszymi psami, nie wiemy czy dwaj mężczyźni z DIOZ, którzy je przetrzymują uwzględniają np. to, że Rekcio jest alergikiem i wymaga specjalistycznej diety, nie wiemy czy – już po przygotowaniu odpowiednich ujęć do swojego propagandowego filmiku – zapewniają mu odpowiednią opiekę i karmę.

Z jego chorobą skóry sama kąpiel nie wystarczy, a przeprowadzona nieodpowiednimi środkami może wręcz zaszkodzić i spowodować rozwój drożdżaków m.in. w uszach. Niestety podczas swojej pseudointerwencji nikt z DIOZ nie był zainteresowany obejrzeniem dokumentacji medycznej, czy choćby wysłuchaniem, na co i od jak dawna Rekcio choruje.

Niepewność co do losu Rekcia i Viki jest dla nas bardzo bolesna. Zwłaszcza, że DIOZ jest jedną z mniej wiarygodnych organizacji prozwierzęcych. Informacje na temat wątpliwej wiarygodności aktywistów z Dolnego Śląska możecie Państwo obejrzeć w wielu reportażach.

Na przykład:

Reporterzy TVP - "Wybawcy, czy oszuści?"
Magazyn Ekspresu Reporterów - "Dobroczyńca?"
Uwaga TVN - "Pies był chory, ale to nie pasowało do ich bajki".
Klepsydra (YT) - "Cała Prawda o DIOZ"
Radio Eska - "CBŚ prowadzi śledztwo przeciwko DIOZ"
DobaPL - "Inspektorat, czy inkwizycja? Zbiórki, psy i zarzuty"

(i wiele, wiele innych).

Wysłaliśmy pismo z żądaniem oddania nam naszych piesków oraz przekazania informacji na temat tego, jakim zabiegom i procedurom Rekcio i Viki byli poddawani po uprowadzeniu ich przez DIOZ.
Zrobimy wszystko co w naszej mocy, by nasi czworonożni przyjaciele wrócili do miejsca, w którym czują się bezpieczne i kochane.

Chcemy, by pieski mogły spędzić ostatnie lata życia w spokoju, wśród ludzi, którzy przez lata troszczyli się o nie. Ludzi, których znają i którym ufają, a nie samozwańczych szeryfów robiących „show” pod swoje internetowe zbiórki, bliki i inne formy przesyłania pieniędzy.

Wierzymy, że rozsądek oraz dobro zwierząt zwyciężą, a Rekcio i Viki jak najszybciej wrócą do swojego domu.
Dziękujemy za wszystkie słowa wsparcia, które spłynęły do nas w ostatnim czasie.

Z wyrazami troski i nadziei,
Piotr Jurkowski i zespół Detailing House

Karolina Piech 🤮
10/10/2025

Karolina Piech 🤮

Pięknie podsumowany Dioz, Gieniutkowo i Chata Zwierzaka ⬇️⬇️⬇️
10/10/2025

Pięknie podsumowany Dioz, Gieniutkowo i Chata Zwierzaka ⬇️⬇️⬇️



Hej, podobno DIOZ zakończył swoją działalność, ale później ją wznowił i teraz twierdzi, że to wszystko wina potwornego hejtu, który rozsiewają jacyś ludzie w Internecie. Podobnie w azylu dla świnek "Gieniutkowo". Hejterzy strasznie ich atakują. No i jeszcze w słynnej Fundacji "Chata Zwierzaka" hejterzy wypominają jakieś nagrania, na których członek zarządu fundacji bije psy.

I wiecie co? I bardzo, kurczaczek, dobrze.

---

1. W ciągu ostatnich 48 godzin kilkadziesiąt osób, różnymi drogami, zapytało mnie co sądzę na temat kończenia działalności przez aktywistów z DIOZ. Co to za wyrok dostali, o co chodzi i czy to faktycznie jest ich koniec. Także można powiedzieć, że od dwóch dni turlam się ze śmiechu.

Ten sam patent powtarzany od lat nadal porywa tłumy. Ja nie wiem, czy fani DIOZ-u mają pamięć złotej rybki, czy o co z nimi chodzi, ale przecież tam co chwilę dochodzi do "kończenia działalności", po czym następuje zwrot w drugą stronę. Że jednak nie. Zwykle potrzeba do tego dużo pieniędzy, innym razem jakichś podpisów.

Tym razem powodem "kończenia" miał być wyrok, którym aktywiści zostali skazani. Paradoks z kolei polega na tym, że oni prawdę mówią tylko wtedy, gdy się pomylą. Zatem nawet kiedy twierdzą coś dla siebie negatywnego, to w sumie nie można im wierzyć. Jak na razie jedyny dokument, który pokazali, mówi o... grzywnie 300 zł.

Zatem faktycznie. Jest powód do "kończenia działalności" generującej ponad 20 milionów złotych rocznie. Na szczęście już zdążyli się rozmyślić, zmartwychwstać a nawet wskazać winnych swojego skazania. W przygotowanej na potrzeby swoich fanów narracji wyszło im, że winnymi wszystkiego są użytkownicy Internetu o ksywach "Koci Tata" oraz "Klepsydra". Polecam twórczość obu.

2. Na "hejt" skarży się również wegański azyl dla świnek o nazwie "Gieniutkowo". Gdyby wierzyć twórczyni tego miejsca, to grupa jakichś strasznie podłych ludzi pragnie śmierci zwierząt. Możliwe, że są to przedstawiciele tajnego lobby wieprzowego w kooperacji z myśliwymi i sprzedawczynią okolicznego warzywniaka.

Jeśli ktoś nie wie: "azyl" jest prowadzony przez Monikę i Marcina. Mogliście ich widzieć na relacjach, gdzie przebierali się za choinkę, czy tam banana (nie pamiętam dokładnie) i radośnie pląsali w błocie. Ja zapamiętałem multum materiałów na temat tatuaży, dreadów, paznokci i ciężkiego dzieciństwa Moniki. Ponoć nie była nad morzem, ale jej krewni twierdzą, że była. Nie wnikam i nie wiem czemu mi się to wyświetla.

Bywały też trudniejsze chwile w życiu "azylu". Swego czasu do sieci trafiło sporo zdjęć martwych zwierząt. Jakieś zwłoki przykryte błotem, inne truchło rzucone koło pojemników na śmieci. Była afera o krowę, która pobyt wśród tych wybitnych wegan niemal przypłaciła życiem. Internauci wypominają zwierzęta, które spod opieki Moniki i Marcina "zniknęły" i podważają uczciwość prowadzenia zrzutek na własne długi komornicze.

Ktoś powie "ale patologia", ale wcale tak nie jest. To nowoczesna ochrona zwierząt w jej marketingowym ujęciu. Dzisiaj pokazujesz świetnie zadbane paznokcie, żeby ktoś zaczął się czepiać, że nie powinnaś takich mieć pracując fizycznie przy 160 świniach. Wtedy Ty robisz zdjęcie tego komentarza i zaczynasz żalić się na "hejt". Powtarzać do skutku, aż komornik się spłaci...

3. I jeszcze Fundacja Chata Zwierzaka. Na szefową tego również straszliwy hejt spada. Ale ona się nie poddaje i obraża hejterów. Oberwało się nawet Pani Aktorce, która chciała pomóc w zbieraniu pieniędzy, ale ostatecznie wyszło, że aktorka może spie... oddalić się w wiadomym kierunku, bo nikt tam nie potrzebuje celebrytów.

Jeśli ktoś nie pamięta: Pani Iwona z "Chaty Zwierzaka" prowadzi dom spokojnej starości dla psów. A przynajmniej takie było pierwotne założenie. Że stare psy będą tam trafiały, aby pod troskliwą opieką doczekać końca swych dni. Ale Pani Iwona miała również inne potrzeby, więc sprowadziła do "Chaty" swojego partnera. Zatrudniła go i dała mu stanowisko w zarządzie fundacji.

Tylko wtedy jacyś podli hejterzy ujawnili nagrania z tego co dzieje się wewnątrz "domu spokojnej starości". A działo się przeciwieństwo spokoju. Zwierzęta były bite, kopane i dochodziło do scen, których chyba nawet łańcuchowy burek nie doświadcza w swojej szarej rzeczywistości. Ogółem okazało się, że to jest miejsce kaźni, a nie spokoju.

Jakby tego było mało, to z "Chaty" wyciekły wyciągi bankowe fundacji, według których Pani Iwona to pieniądze przeznaczała na praktycznie wszystko, ale bardziej dla siebie, niż dla zwierząt. Od ciuchów i kosmetyków, przez kawiarnie i pizzerie, aż po wódkę i aplikację do szukania samców. Co jest bez sensu, bo przecież samca sama umieściła pod swoim dachem.

---

Gwoli podsumowania.

Zbieranie relacji świadków, przedstawianie dokumentów i opowiadanie o swoich doświadczeniach podczas wolontariatu w DIOZ-ie, to nie hejt. To wołanie o pomoc dla źle traktowanych tam zwierząt lub próba ostrzeżenia innych przed bezrefleksyjnym wspieraniem oszustów.

Wzmożenie ludzi na głupie docinki o hejterach, którzy komentują czyjeś paznokcie, przy jednoczesnym usuwaniu wszystkich merytorycznych pytań, na przykład o ilość przebywających w wegańskim azylu świń, albo dlaczego na ziemi leżą jakieś wędliny, to też nie jest hejt. To naturalna reakcja.

No i przede wszystkim. Jeżeli darczyńcy kupili Ci dom na potrzeby spokojnej starości psów, finansują Twoje wszystkie potrzeby, a ostatecznie okazuje się, że zwierzęta pod Twoją opieką były katowane, to ludzie mają prawo być oburzeni. Bo spie*doliłaś swoją robotę. Na Amen.

---

Gdyby ktoś zaczął obserwację tego patologicznego środowiska w tym tygodniu, to mógłby uznać, że największym problemem polskiej ochrony zwierząt jest "hejt".

Nie durne przepisy, nie bezdomność zwierząt, nawet nie samo ich traktowanie. Problemem jest to, że ktoś napisał coś przykrego jakiemuś szemranemu aktywiszczu. Tutaj można wesprzeć mój skromny projekt, aby tych "przykrości" było więcej:

suppi.pl/czarnalistapro

Proszę wspierać, bo inaczej zakończę działalność i będziecie musieli pisać petycje do, nie wiem, Ministra Kultury, albo Wójta Żabiej Woli. I będę tak robił co kwartał, jak DIOZ. Aż się Minister i Wójt wkurzą.

🤡 DIOZ
10/10/2025

🤡 DIOZ

>mów że zostałeś uniewinniony
>pokazuj papier na którym wprost napisane jest że jesteś uznany za winnego

DIOZ kurła xD

Adres

Warsaw
00-950

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy DżOrDż umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria